Z powieści Ruiza Zafona do samego serca Barcelony.
Maniakalny wielbiciel Ruiza Zafona, zarówno z wyznania, jak i przekonania, pisarz i dziennikarz ABC Segi Doria zabiera nas w podniosłą wyprawę do „Barcelony Ruiza Zafona” (w listopadzie opublikuje ją Planeta). Jako punkt wyjścia wyznaczył trzy powieści pisarza, Marinę, Cień Wiatru i Grę Anioła, na podstawie których wyruszymy do samego serca jednego miasta – miasta literackich cudów i powieściowych stworzeń. Główną rolę w budowaniu trasy odegrał sam Ruiz Zafón, zaś przewodnikiem został Segi Doria, którego do zaprezentowania Gry Anioła namaścił sam autor.
Sanktuarium Zafona
„La Rambla wiedzie nas z Canaletas na Cmentarz Zapomnianych Książek, który jest zalążkiem świata Carlosa Ruiza Zafona”, zaczyna Segi Doria. Tam, przy ulicy Santa Ana, znajduje się księgarnia, w której mieszka Daniel Sempere, znany z powieści poprzedzającej Grę Anioła. Księgarnia Gustava Barceló przy ulicy Fernando pachnie książkami i farbą drukarską. To niezwykle istotny punkt, początek i koniec życiowej filozofii Ruiza Zafona. Cmentarz Zapomnianych Książek to rodzaj biblioteki Babel na miarę Barcelony. Jest wizją, którą pisarz wywiódł od wielkich kalifornijskich hangarów, gdzie wyprzedaje się książki: „Ten gotycki nastrój ujrzał Zafón w formie symbolicznego portalu przy ulicy Arco del Teatro, u wejścia do chińskiej dzielnicy. Znajduje się tuż obok teatru-widma, el Principal, i niedaleko Santa Ana, a także ulicy Canuda, gdzie wznosi się Ateneo, w którym Daniel Sempere prowadzi swoje życie towarzyskie”.
Raval
Sergi Doria opowiada, że Raval, ze swoimi wąskimi schodkami, był w XX wieku nazywany w dwójnasób: Dzielnicą V, która zainspirowała francuskich pisarzy z lat dwudziestych do napisania niezliczonej liczbę powieści policyjnych, oraz Dzielnicą Chińską, epicentrum prostytucji, barów i kabaretów. „Postacie Ruiza Zafona w swoich najtrudniejszych chwilach poruszają się właśnie po Raval” – mówi Doria – „Głosy, brak nieba. Historycznie Raval jest dzielnicą marginesu. Niedawno chciano go odrestaurować, ale nadal się to nie udało. Zagnieździła się tu postać wyjątkowo w stylu Mendozy – Romero de Torres, przedstawiony w Cieniu Wiatru jako żebrak, który okazuje się później wielkim erudytą. Mieszka on w pensjonacie w Raval”. Z tej dzielnicy pochodzi także pewien złowrogi typ, detektyw Fumero, miłośnik tortur, który w czasie wojny u boku anarchistów terroryzował więzienia, aby później przejść do Społecznej Brygady Frankistowskiej. To typowy karierowicz, który narobił wiele szkód w obydwu z tych band. W Raval krzyżują się mętne historie, w których Ruiz Zafón odnawia tradycję powieści odcinkowej i barcelońskiego kryminału” – tłumaczy autor „Barcelony Ruiza Zafona”.
Dzielnica Gotycka
Istotnym punktem w tym cudownym labiryncie dusz jest plac Sant Felipe Neri, gdzie, w Cieniu Wiatru, Daniel Sempere spotyka Nurię Monfort, córkę Izaaka Monforta, strażnika Cmentarza Zapomnianych Książek. „To typ kobiety, w której, jak sądzę, wszyscy byśmy się zakochali. Ta zapalona czytelniczka w średnim wieku, o delikatnej urodzie, opowiada bohaterowi nieszczęśliwą historię Juliana Caraxa, autora Cienia Wiatru”, dodaje Sergi Doria. Sant Felipe Neri, kamienne kłębowisko duchów, jest zrekonstruowanym placem przylegającym do Katedry Barcelońskiej, z kościołem o fasadzie umęczonej bliznami po kulach z okresu Wojny Domowej. To w tym nadzwyczaj melancholijnym miejscu Ruiz Zafón sprawia, że Daniel Sempere zakochuje się w owej dojrzalszej od niego kobiecie.
Ribera-Ciudadela-Barcelona
To dzielnica, która często „gra” w Grze Anioła. Nieopodal Santa Maria del Mar, wielkiego, średniowiecznego kościoła, znajdował się niegdyś targ Borne, który jest dziś opuszczoną, metaliczną konstrukcją w stylu francuskiej wieży Eiffla. Niegdyś był to najważniejszy bazar w Barcelonie. „Niedaleko Borne znajduje się ulica Flassaders, której historia sięga czasów cechu rzemieślników wyrabiających pierzyny. Tam Zafón umiejscawia basztę wynajmowaną przez Davida Martina w Grze… – dodaje Doria – Wcześniej zamieszkiwał ją adwokat, który został zamordowany. Tu zawiązuje się detektywistyczny wątek powieści. David Martín mieszka w Riberze, a w Ciudadeli, gdzie znajduje się Ogród Zoologiczny, spotyka się ze zdradzieckim wydawcą Andreasem Corellim, a, tak naprawdę, diabłem, który wręcza mu pewną bardzo ważną książkę…”
Cataluña-Universidad-Ensanche
Pracownia kapelusznicza Fortuny’ego, ojca Caraxa, przeklętego pisarza z Cienia Wiatru, istnieje naprawdę i znajduje się przy ulicy, która łączy Rondę San Antonio z placem Universidad Central, a mieści się w niej sklep z męską bielizną. Zaś historyczny Hotel Colón, który dziś należy do banku Banesto, niedługo zamieni się w obiekt luksusowy. „To bardzo typowe dla Barcelony” – na Dorii nie robi to już wrażenia. Colón został uwieczniony w powieściach Claude’a Simona, André Malraux, u Orwella w jego W hołdzie Katalonii. W dzielnicy Ensanche, przedstawionej przez Carmen Laforet w Niczym, istnieją miejsca, które Sergi Doria nazywa „kancelariami intryg, bo zazwyczaj mają tam swoje kancelarie adwokaci, noszący w sobie mętne historie, które toczą się pomiędzy postaciami. Blok z Ensanche z jego kancelariami intryg…”
Pedralbes-Sarrià-Vallvidriera
„W wyższej części Barcelony, miasta otoczonego morzem i górami, znajdują się posesje brzemienne w rodzinne tragedie. Pedralbes, Vallvidriera, Tibidabo, Sarrià zostaną pałacami tajemnic”, tłumaczy dziennikarz. Akcja Mariny rozpoczyna się w posesji w Pedralbes, a arystokratyczna rodzina Aldaya z Cienia Wiatru posiada pałacyk pod numerem 32 przy alei Tibidabo, w domu, w którym sam Ruiz Zafón niegdyś pracował w agencji reklamowej. „W Pedralbes znajduje się też posesja z Gry Anioła, Villa Ellius, która istnieje naprawdę i właśnie jest na sprzedaż”, informuje Doria. „To dom, w którym mieszka Pedro Vidal, barceloński bogacz, co zbił fortunę na przemyśle elektrycznym, a, dla zabawy, bywa też dziennikarzem. David Martín zarabia na życie pisząc felietony na zamówienie. Pedro Vidal je plagiuje i osiąga większy sukces niż prawdziwy autor. Vidal mieszka w ogromnej, modernistycznej wieży, symbolu wielkiej barcelońskiej burżuazji”.
Wspomnienie nekropolii
Cmentarze, które gromadzą rodzinne historie, odgrywają w Cieniu Wiatru i Grze Anioła rolę mszy za dusze zmarłych: Montjuic, z olśniewającymi widokami na morze, albo wielkie, magiczne Pueblo Nuevo, gdzie toczy się akcja ostatniej części Gry Anioła: to tam „główny bohater grzebie swojego ojca, kombatanta wojen filipińskich, który popadł w niełaskę i, zgorzkniały, spędził ostatnie chwile swego życia w separacji z żoną. Tam też”, kontynuuje Doria, „ma miejsce jedno ze spotkań, na które umawia się Corelli, demoniczny wydawca, z Davidem Martinem, który widzi w nim zapowiedź swojej własnej śmierci”.
Cień Twórcy
Składając hołd Borgesowi, jako najwyższemu twórcy Literatury, Sergi Doria opowiada o Twórcy mitu barcelońskiego, jakim jest według niego Gaudí: o urokach modernizmu, pałacach z kutymi smokami Gaudiego, o których Ruiz Zafón wspomina w swoich powieściach, katedrze Sagrada Familia, pałacu Palacio de la Música Domenecha i Montanera, a, przede wszystkim, o parku Güell.
W „Barcelonie Ruiza Zafóna”, do której prolog napisał Sergi Vila-Sanjuán, Sergi Doria proponuje osiem tras, które można przejść w dowolnej kolejności. Główną siłą sprawczą tej książki jest „zafonmania”, substancja lecznicza stosowana w stanach niedoboru wyobraźni. Dawkowanie, jakie zaleca doktor Doria, dopuszcza obfite dozy, bez obaw, co do wystąpienia efektów ubocznych, takich jak niegroźny syndrom Stendhala. Postaci Mariny, Cienia Wiatru czy Gry Anioła występują już w sentymentalnych zapiskach milionów czytelników na świecie.
Sergi Doria, jak na wytrawnego czytelnika przystało, ma w sobie „trochę z każdego” z tych bohaterów, których odkrył jako pierwszy, w ABC: „Pierwsze, co przykuwa uwagę w Cieniu Wiatru to piękna, czarno-biała fotografia Catalá-Roki na okładce, a drugie to grubość książki: 576 stron. Ale te obawy szybko mijają. Od pierwszych linijek Ruiz Zafón chwyta czytelnika w pułapkę i imponuje mu swoim kunsztem. Opowieść jest taka: Barcelona, lata czterdzieste. Daniel Sempere odwiedza ze swoim ojcem dziwny Cmentarz Zapomnianych Książek w posępnym magazynie w Dzielnicy Chińskiej. W tej przypominającej wieżę Babel nekropolii leżą uśpione tysiące tytułów, które już nigdy nie ujrzą światła dziennego, póki ktoś ich nie adoptuje i nie przywróci życia, czytając je.” W tej sposób Sergi Doria wyjawiał, 28 lipca 2001, w ABC Cultural, tajemnice Barcelony i barcelońskiego pisarza-gołowąsa, który osiem lat później sprzedał ponad dwanaście milionów egzemplarzy swoich powieści.
Antonio Astorga
przekład: Katarzyna Mojkowska
“ABC” – 28 lipca 2008


